Turcja i rzeczy tureckie
Blog > Komentarze do wpisu
"Trzy małpy" reż Nuri Bilge Ceylan

 

Trzy małpy

Na ekranach polskich kin można oglądać nowy film Nuri Bilge Ceylana, reżysera w Polsce dobrze znanego. "Trzy małpy" zostały docenione na festiwalach filmowych w Turcji i na świcie. Tytułowe trzy małpy to mąż, żona i ich prawie dorosły syn. Pierwsza połowa filmu skupia się na relacji matka-syn, druga połowa na relacjach w trójkącie małżeńskim.

Oprócz skomplikowanej sytuacji, w której rodzina się znalazła (ojciec trafia do więzienia za coś, czego nie zrobił), jest jeszcze wydarzenie z przeszłości, które nie daje o sobie zapomnieć. Trauma, którą można w sobie zagłuszyć w momentach szczęścia lub stabilizacji, powraca i dręczy, gdy psychika jest osłabiona nowymi cierpieniami i dylematami.

Turcy mówią, że w Kurban Bayramı (muzułmańskie Święto Ofiar) zawsze pada deszcz. To dlatego, że Bóg chce zmyć krew ofiarnych baranków, tradycyjnie zarzynanych tego dnia. Film Ceylana kończy się sceną początku ulewy i ta scena sprawiła, że myślę o "Trzech małpach" jako o filmie o ofiarach. Ojciec rodziny składa ofiarę z siebie - swojej wolności i godności, żeby zapewnić byt rodzinie. Potem o taką samą ofiarę poprosi biednego chłopaka, który w Stambule nie ma domu. Żeby bogacz mógł czerpać rozkosz w sposób dla siebie wygodny, kobieta musi zostać "złożona w ofierze" na ołtarzu jego żądzy.

Jeśli zamierzasz obejrzeć "Trzy małpy", a warto, i nie chcesz poznać zbyt wiele szczegółów, nie czytaj poniższego fragmentu. Zauważyłam istotne niedociągnięcia w tłumaczeniu w dwóch ważnych scenach. Gdy duch małego chłopca pojawia się w filmie po raz pierwszy, cichutko wypowiada słowo "abi" (tzn. starszy bracie). W polskich napisach nic się nie pojawia, tak jakby żadne słowo w tej scenie nie padło. Pod koniec filmu, w scenie na tarasie syn mówi do matki "ben yaptım" (tzn. ja to zrobiłem), ale w polskich napisach zamiast tego zdania pojawia się tylko "Eyup" (imię ojca).

 

niedziela, 26 kwietnia 2009, sylwiapecyna

Polecane wpisy

KinoPomoc_205x128